Nasza drużyna należy do 22 Szczepu "Watra" im. hm. Kazimierza Skorupki. 
Z tej przynależności wynikają różne tradycje i zwyczaje naszej drużyny.
poniżej parę przydatnych informacji:

Wspomnienia, jak to było w 2005.

W 2005 roku, tak mi się wydaje, poznałem dwóch niesamowitych ludzi. Byli
nimi obecny drużynowy Kamil "Kicek" Wojciechowski oraz Darek "Bunal"
Bunalski. Jako, że Kicek wcześniej się wkręcił w harcerstwo i szybko
awansował, postanowił założyć drużynę. Oczywiście nie jest to
łatwy i szybki proces jak by chciał więc przyszły drużynowy musiał
założyć zastęp pod "banderą" starej i zasłużonej drużyny "Płowce".
W tymże roku gdzieś na wiosnę odezwał się do mnie i właśnie do
Bunala z pytaniem, czy byli byśmy chętni uczestniczyć w tym
projekcie. I tak się zaczeło, pierwsza zbiorka nad Wisłą a pózniej pod
szkołą czy w parku. Zatem było nas trzech trochę mało, nie? więc
Kicek zorganizował jeszcze czterech "ochotników" i stworzyliśmy
najpotężniejszy zastęp w całym szczepie;P
Z nowych nabytków został tylko przesławny Andrzej "Trabant" Tomaszewski
oraz Adam "Sandał" Fedorowicz. Po serii zbiórek wreszcie szykowaliśmy
się do obozu.
Nasz obóz nie był w normalnym szczepowym terminie ponieważ odbył się w
sierpniu i trwał cały miesiąc. To nie jedyna różnica albowiem  nie
był to zwykły obóz, lecz obóz kursowy,jak się później okazało był niezwykły z kilku powodów.
Kurs "HORYZONTY" został stworzony po raz pierwszy i miał na celu
zrobienie z kompletnie nic niepotrafiących osób(przynajmniej ja nic nie
potrafiłem), zastępowych i to nie byle jakich. Niestety z nieznanych mi
przyczyn pojechało tylko troje chłopaków: nieszczęsny ja, Kicek i
Bunal.
Wywiezli nas w okolice Płocka, czyli w kierunku północno-zachodnim.
Nasz obóz znajdował sie 10 km od wsi Soczewka.
Nie ukrywam, że pionerka jest jedną z najprzyjemniejszych czynności na obozie. Jednak nam nic nie wychodziło i pracowaliśy po ciemku. Jedynym wytłumaczeniem może być to, że dostaliśmy tylko dwa dni na wszystko a ja i Bunal byliśmy
nowicjuszami w tej dziedzinie. Dni obozowe mijały a ja byłem niski, gruby
i nie napawający nadzieją:)
No i stało się podczas obiadu(tak mi się zdaje) zrobiliśmy coś, co
nie wypada robić harcerzowi. Zatem podczas tego objadu gdy rozmawialiśmy
z harcerkami(z kursu Agrykola) obgadaliśmy Kamila... hmmm.hmmmm no cóż
może troche opacznie zrozumiał nasze słowa, ale nie zmienia to faktu,
że "plotkowaliśmy" na temat NASZEGO ZASTĘPOWEGO. W wyniku naszych
działań(czyli moich i Darka) o mało co drużyna "Zieleniec" nigdy by nie
powstała!!!Kicek po obiedzie wziął nas na "rozmowę", nie ważne co
mowił ważne że od tego momentu zmieniłem swój stosunek do kursu,
harcerstwa oraz siebie. Każdego dnia podczas zajęcieć starałem się
najlepiej jak mogłem. Pierwszy raz od wielu lat czułem samozadowolenie,
satysfakcję że jak chce to mogę wszystko(brzmi banalnie cóż błedy
młodości). Nigdy nie zapomnę momentu jak dostałem Krzyż Harcerski,
czułem się jak sportowiec otrzymujący złoty medal na Olimpiadzie,
szczęcie nie ograniczone. Jednak najbardziej podobały mi się wieczorne
kominki, w przy ognisku nie wiedzieć czemu człowiek czuje się bezpieczny
i otwiera się. Ognisko działa jak jakaś moc, która zmusza do mówienia
szczerze i dużo. Wiesz, że jak ktoś coś mówi to nie kłamie i
właśnie to przekonało mnie, że ludzie postrzegają mnie coraz lepiej.
Gdy wróciłem z mojego pierwszego obozu byłem już zupełnie innym
człowiekiem(no może nie tak bardzo innym:P). Harcerstwo dało mi siłę i
wiare w niemożliwe.
Wyw. Sebastian Tomaszyk 


Patron Szczepu:

Patronem Szczepu jest hm. Kazimierz Skorupka ps. "Dziad" kliknij tutaj, aby przeczytać informacje.

Znaczek Szczepu:

klikniej tutaj, aby przeczytać informacje.


Sztandar Szczepu:

kliknij tutaj, aby przeczytać informacje.


Znaczek drużyny.

Znaczek drużyny nawiązuje do orderu Virtuti Militari ustanowionego przez 
Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego po bitwie pod Zieleńcami w 1792r.


Aby zdobyć plakietkę, trzeba być oficjalnie przyjętym do drużyny (próba na harcerza) 
oraz zdobyć specjalną sprawność.


Obrzędowość ogólnoharcerska.

Jeżeli ktoś z jakiejś przyczyny spóźni się na ognisko, dołączając w milczeniu do kręgu, dorzuca do ognia małą gałązkę jałowca.

Obrzędowość 22 Szczepu "Watra".

Przy wiązaniu kręgu, po prawej stronie prowadzącego zostawiamy przerwę. Symbolizuje ona łączność z harcerzami, którzy odeszli już  z naszego środowiska, a także otwartość dla osób, które dopiero dołączą do harcerskiej braci.

Harcerze z naszego szczepu noszą zielone (khaki) getry i żółte (słoneczne) wywijki. Kolor zielony - jest kolorem grochu, od którego pochodzi nazwa części Warszawy, z której wywodzi się 22 Szczep "Watra". Kolor żółty (a właściwie złoty) jest kolorem królewskim, symbolem patrona dawnej 22 WDH - króla Władysława Łokietka, a obecnej 22 WDH-y "Płowce", od której wywodzi się 22 WDH-y "Warna" i 22 WDH-y "Zieleniec".

Raz do roku (w grudnia) obchodzimy Święto Barw Szczepu. Jest to rocznica powstania naszego środowiska. Warunkiem otrzymania krajki - barw naszego szczepu, jest uczestnictwo w tym święcie.

OBOZOWA.

Na środku podobozu stawiamy Watrę i utrzymujemy ją palącą się przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Jest to rodzaj tradycyjnego ogniska góralskiego. Konary opierające się nad ogniem mogą służyć do gotowania posiłków, jak i do suszenia ubrań. Do Watry można dokładać tylko i wyłącznie chrust znaleziony w lesie.

22 dzień obozu jest wielkim świętem. Świętuje się je różnie, zależnie od obozu, ale zawsze można liczyć na dobre posiłki.

Po każdym obozie i zimowisku spotykamy się na "Święcie Gór". Swego rodzaju spotkaniu poobozowym.

Obrzędowość drużyny.

Drużyna ma obrzędowość wojskową.
Nazwy zastępów nawiązują do bitwy pod Zieleńcami lub do osób i oddziałów biorących w niej udział.

Śródroczne zbiórki drużyny zazwyczaj zaczynamy bądź kończymy na "wyspie" w Parku Bródnowskim.

Proporzec drużyny może nosić tylko osoba, która ma stopień przynajmniej wywiadowcy.

Ok. 18. czerwca odbywa się Święto Zieleńca. Jest to data yła "nasza" wygrana bitwa!

Książę Józef Poniatowski.

Książę Józef Poniatowski urodził się 7.V.1763 roku. Wychowywał się pod opieką matki, Teresy Heruli z Klimskich, na przemian w Wiedniu i w Pradze. 
   Po śmierci ojca, Andrzeja Poniatowskiego (1773r.) nad przynależnością narodową księcia czuwał stryj, który pragnął by bratanek króla polskiego był wychowywany jak Polak. Jeszcze przed ukończeniem 17 roku życia młody książę rozpoczął służbę w armii austriackiej. 
    7 lutego 1780 roku został mianowany podporucznikiem, a cztery lata później był już majorem. Do Polski przybył w 1781 roku, w księdze pamiątkowej Uniwersytetu Jagiellońskiego widnieje jego podpis z 17 lutego 1781 roku. Ponieważ książę zdradzał wielkie talenty wojskowe, kariera jego w armii postępowała błyskawicznie. Otrzymał ważne odznaczenia wojskowe z rąk stryja: Order św. Stanisława, a następnie wstęgę Orderu Orła Białego. 
    W tym czasie Józef Poniatowski doskonale rozumiał trudne położenie Polski z potrzebą ratowania jej przed ostatecznym upadkiem. Na początku sierpnia 1789 r. książę udał się do Warszawy. 6.V.1792r. książę ruszył na wojnę w obronie konstytucji 3 Maja. Odniósł zwycięstwo pod Zieleńcami. 8.VIII.1789 książe opuszcza Warszawę. Wiosną 1794 r dochodzi do Księcia Józefa wieść o Insurekcji Kościuszkowskiej. Z końcem maja dotarł do obozu wojskowego w Jędrzejowie, gdzie spotkał się z Naczelnikiem T. Kościuszką. W sierpniu bierze udział w obronie oblężonej przez Prusaków Warszawie. 
    Po upadku powstania Kościuszkowskiego zamieszkał w pałacu "Pod Blachą". 19 XII 1806r na zamku warszawskim książe Józef wita cesarza Napoleona. Otrzymał stanowisko naczelnego wodza armii Księstwa Warszawskiego, którego utworzenie obwieszczono w Dreźnie z końcem 1807 roku 19 grudnia. Zwycięstwo Napoleona w wojnie z Austrią oraz ofensywa armii polskiej pod dowództwem Księcia Józefa zdecydowały o przyłączeniu do Księstwa warszawskiego w 1809 r ziem zaboru austriackiego z Krakowem, Sandomierzem, Lublinem. Miasto Kraków ofiarowało księciu na pamiątkę oswobodzenia Galicji chorągiew ze słowami: "Hołdu, uszanowania i wdzieczności. W 1812 r brał Książe Józef udział w kampani Napoleona na Moskwę. W 1813 wyrusza z Krakowa do Saksonii. Wojsko Ksiącia opuściło w pięciu kolumnach marszowych. "W bitwie narodów" pod Lipskiem książe został 5-krotnie ranny. Otrzymał od Napoleona godność Marszałka Francji. 
    Osłaniając odwrót armii francuskiej, ranny i zmęczony książe nie ustąpił z pola walki. Zginął w nurtach Elstery w 19 X 1813r. Wcześniej miał wyrzec słowa: "Bóg mi powierzył honor Polaków, jemu samemu go oddam". Zwłoki księcia złożono w krypcie Katedry Wawelskiej. Poniatowski był wybitnym żolnierzem, człowiekiem honoru i wielkim patriotą. Odwaga, wierność ideałom niepodległości, wreszcie bohaterska śmierć sprawiły, że Poniatowski stał się bohaterem narodowym.


hymn na cześć Księcia Józefa Poniatowskiego "Ostatnie służby", autor nieznany.


1.Przebywszy walki oporne i krwawe
Wnosicie skromni w zagrody ojczyste
Nie łupy drogie lecz drogą sławę
A wraz z nią sumienie czyste


2.Cześć tobie wodzu, któryś w polskie roty
Wpajał głęboko swym przykładem wszędzie
Ludzkość i skromność rycerskie cnoty
Które świat cały czcić będzie.


3.Zarówno wszędzie jak przy matki grobie
Z uszanowanie potomek daleki
Rycerze o was wodzu o tobie 
Wspominać będziem na wieki.


O historii drużyny parę zdań..

Aby opowiedzieć o historii drużyny musimy się cofnąć do maja roku 2005, kiedy to dzięki dh. Psinie powstał w 22 WDH-y "Płowce" prowadzony przez dh. Kicka zastęp. Na samym początku można było nas spotkać wszędzie tam, gdzie było zielono: w Parku Skaryszewskim, na Olszynce Grochowskiej, w lesie, bądź w czasie deszczu w 60-tce. 

Wichry tworzyli wtedy: Adam, Sebek, Darek, Przemek, Andrzej i Trabant. Przewinął się też Bartek, a później dołączył Antałek. Mimo, że nie wszyscy już działają w szczepie, to każdy z nich, w mniejszym, czy większym stopniu przyczynił się do powstania "Zieleńca". Drużynowym "Płowców" był wtedy pwd. Michał Dorosz, a przybocznym ćw. Michał Fedorowicz.
(wyżej po lewej jeden z pierwszych wyjazdów "Wichrów", fot. Psina, maj 2005)

W tym miejscu bardzo Wam dziękuję chłopaki! Wichry górą!

W sierpniu, niestety tylko w 3 osoby (Kicek, Darek, Sebek) udaliśmy się na obóz kursowy Horyzonty 2005, nad Jez. Soczewka.

We wrześniu, pełni zapału, zrobiliśmy nabór w gimnazjum na Angorskiej, niestety średnio udany. Mimo olbrzymich przygotowań oraz wielu wysiłków przyszły tylko 2 osoby! Zdjęcie poniżej ze zbiórki ponaborowej (zdjęcia chyba jednak brak...).

Ale nie poddawaliśmy się. Powstały 2 zastępy. Zastęp dh. Sebka działający przy Angorskiej, oraz zastęp dh. Darka działający na Targówku. Dalej jeździliśmy na biwaki, wyjazdy i chodziliśmy na zbiórki. Bywały również ciekawe przygody jak pamiętna "śrubka" w klimatyzowanym pomieszczeniu na ziemniaki ;)

Przekształciliśmy się wtedy również w jeden z trzech plutonów działających przy 22 WDH-y "Płowce" im. Króla Władysława Łokietka (pozostałe plutony to "Sulima" przekształcona w obecną "Warnę", oraz "Płowce").


   

Powodowani namowami dh. Magdy Parol, która prowadziła zastęp harcerek na Bródnie, postanowiliśmy zmienić miejsce działania drużyny. Na Bródnie, w przeciwieństwie do Grochowa, na którym właściwie w każdej szkole działali harcerze, byliśmy jedyną drużyną harcerzy ZHR (tak jest do dzisiaj). Zrobiliśmy nabór i udało się! Tu pozdrowienia dla Filipa, Franka i Radka!

Zaczęliśmy jeździć na kolejne biwaki, organizować zbiórki plutonu, chodzić na zbiórki drużyny i zaczęło się wszystko rozkręcać!
W szkole na ul. Skrajnej zbiórki prowadzili Darek z Kuskusem (Mikołajem Castricum). Nasz pluton powoli, ale nieustannie powiększał się!

(po lewej zdjęcie z naboru, wrzesień 2005)


W lipcu 2006 r., na obozie w Potęgowie, byliśmy jako zastęp w podobozie Płowców. 

Ciekawostka: Na tym obozie, dzięki dh. Krysi i dh. Kasi z 299 WDH-ek "Rude Mrówy" zrodziła się nazwa przyszłej drużyny.

W grudnia 2006 r., podczas Święta Barw Szczepu, oddzieliliśmy się od naszej macierzystej drużyny i powołaliśmy 22 pWDH-y "Zieleniec".
W maju 2007 zorganizowaliśmy nabór w szkole na ul. Bartniczej (Bródno), powstały kolejne dwa zastępy i tak oto rozpędzeni pojechaliśmy na obóz.

Tuż przed samym obozem 2007 utworzył się zastęp starszy - "Petersburg", którego zastępowym był wyw. Wiktor Wieczorek, a w którego skład wchodzili Kuba Krzemiński, Marcin "Gołąb" Gołębiewski i Artur Gwiazdowicz.

Na pierwszy obóz Zieleńca - Sosnowica 2007 pojechało 15 harcerzy.



W roku harcerskim 2007/2008 również nie odpuszczaliśmy. Na całym Bródnie, a szczególnie w okolicach ul. Kondratowicza, Parku i Lasku Bródnowskiego spotkać można było uśmiechniętych harcerzy ubranych w zielone mundury z krajkami. A było ich już sporo. Przybocznym w drużynie był wybitny "złota rączka" ćw. Adam "Antałek" Fedorowicz. Członkowie obozowego "Petersburga" na nowo stworzyli silne zastępy "Zieleńca". Były to:
- zastęp "Kawaleria Narodowa" prowadzony przez wyw. Wiktora Wieczorka w szkole przy ul. Toruńskiej,
- zastęp "Zajączki" prowadzony przez wyw. Gołębia w szkole na ul. Skrajnej,
- zastęp starszy "Grenadierzy" prowadzony przez wyw. Kubę Krzemińskiego w Liceum im. Kochanowskiego.
Oprócz tych nowych zastępów ciągle działały:
- zastęp"Saperzy" prowadzony przez dh. Sebka, a później przez dh. Jaqbka
- zastęp "Larkwei" prowadzony przez dh. Darka, a później przez dh. Artura.  

Na kolejny obóz: "Chomiąża Szlachecka 2008" pojechało już 25 harcerzy! (zdj. po lewej)

Po tym obozie, w roku harcerskim 2008/2009 nastąpiły wielkie zmiany kadrowe. Ćw. Adam Fedorowicz opuścił drużynę, a przybocznym na jego miejsce został ćw. Marcin "Gołąb" Gołębiewski. Rozpadł się zastęp "Grenadierzy", a zastępy młodsze zmieniły zastępowych (nowych zastępowych znajdziecie w zakładce "zastępy").

Również we wrześniu 2008 zaczęła swoją działalność 22 pWGZ "Płomienni Aborygeni" prowadzona przez ćw. Wiktora Wieczorka oraz wyw. Huberta Żelazko, działająca w szkole na ul. Bartniczej.

Obecnie powstaje drużyna wędrownicza, która również będzie ściśle współpracowała z "Zieleńcem".

A jak będzie na obozie "Kruklin 2009"?
     


Bitwa pod Zieleńcami.

                                                             
Data:18 czerwca 1792 

Miejsce: Zieleńce 

Wynik: zwycięstwo Polaków 

Przyczyna: atak wojsk Morkowa na oddziały polskie wycofujące się spod Połonnego 

Terytorium: Wołyń, Ukraina 


Bitwa pod Zieleńcami to bitwa, która rozegrała się 18 czerwca 1792 roku między wojskami polskimi (15,5tys.) pod dowództwem Księcia Józefa Poniatowskiego a wojskami rosyjskimi (11tys.)dowodzonymi przez gen. Markowa.
Siły rosyjskie rozwinęły się na nizinie u podnóża wzniesienia, na którym stały gotowe oddziały polskie. Wieś Zieleńce leżała na prawym skrzydle ugrupowania polskiego. Bitwa zaczęła się od wymiany ognia artyleryjskiego i harców kawaleryjskich. Następnie piechota rosyjska zaatakowała centrum polskiego ugrupowania. Strona polska po opanowaniu paniki "niedoświadczonych" żołnierzy przeszła do kontruderzenia zmuszając Rosjan do odwrotu.
podpalając jej zabudowania. W okolicy płonących Zieleniec doszło następnie do starcia kawaleryjskiego, wygranego przez polską jazdę. W tym czasie Rosjanie zaatakowali także polskie lewe skrzydło. Jednak także tutaj rosyjskie natarcie załamało się pod celnym polskim ogniem. Po odparciu natarcia rosyjskiego strona polska przejęła inicjatywę. Atak polskiej kawalerii zmusił konnicę rosyjską do ucieczki. Jednakże niestety polska kawaleria nie umiała jeszcze samodzielnie rozbijać ugrupowań piechoty co spowodowało, że natarcia stanęły w martwym punkcie.
Ostatecznie gen. Markow uformował piechotę rosyjską w czworoboki i ustąpił pola.
Należy pamiętać, że bitwa pod Zieleńcami była pierwszym polskim zwycięstwem od czasów Sobieskiego. Po tej bitwie znacznie wzrosło morale armii koronnej. Do Warszawy przesłano zdobyty pod Zieleńcami rosyjski sztandar. Dla uczczenia tego zwycięstwa ustanowiono Order Virtuti Militari.



W 1910 roku ks. druh Lutosławski, wzorując się na tym krzyżu VM stworzył krzyż harcerski, który do dziś nosimy na mundurze.


Nabór, wiosna A.D 2009.

Harcerz jest zawsze pogodny :)
film przygotowany na potrzeby Rajdu Meksyk

Zimowisko
Karpacz

Akcja Paczka
Łotwa 2008
ZHR